Czyli codziennych rozmów wewnętrznych na światło dzienne wywlekanie - czyli jak każdy blog
piątek, 22 kwietnia 2016

No właśnie. Jak jest?

różnie: raz łzy w oczach ze wzruszenia jakąś drobnostką. raz nienawiść do wszystkiego i wszystkich.

zgrzytam zebami - ale to tak całe życie więc nic nowego, ale chyba bardziej ostatni - bo aż głowa boli. wiem, wiem są takie szyny.

 

szukam w świecie spokoju, szacunku

no i rozrywki oczywiście też (he he na tak ponurym blogu słowo rozrywka...)

 

gdzie mnie to życie zaprowadzi? nie w geograficznym sensie. truno to kołaczące się w głowie pytnie ubrać w słowa.

ale może poprostu banalnie. czy na koniec będę zadowolona? czy jednak będzie żal?

 

zdaje się, że kluczem jest uczciwość i szacunek. może jeszcze życzliwość - wierzę że dobro - o te drobne gesty mi chodzi- do nas powraca.

normalnie: bierze rozpęd, zatacza koło i wraca.

jakby co mam nadzieję zadawać sobie takie pytania przez kilkadziesiąt lat. nie zaszkodzi zadać je sobie codziennie.

 

All the best

WW

13:27, whywomen
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 października 2015

Czyżby pozytywnie?

Czyżby mniej krytycznie do siebie samej?

No no..

Jakiś postęp w samorozwoju.

Przeczytałam tych kilka ostatnich zdań sprzed kilku tyg.

 

Chyba się zaczyna.

Wahania nastrojów. Humorzastość lub początek kolejnego etapu w życiu kobiety.

Uderzenia gorąca. Za gruby sweter lub..ekhm...

 

Cóż. Pogodzenie i zaakceptowanie wyborów. No bo co innego pozostaje.

W rodzinie jest niemowlę. Jestem jego ciocią a nie mamą.

Nie mam siły, odwagi i pewności, że dałabym radę. Czy będę żałować, że mam tylko jedno dziecko? Nie wiem.

to takie bardzo wewnętrzne było.

 

Książki. Czy wspominałam tu o Geraldzie Durrellu?

Łyżkami mogłabym.

 

- Polish your english woman

-I know I know

 

All the best.

 

11:15, whywomen
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 września 2015

Czy wszyscy ludzie zmieniają swoje życie tylko nie ja?

Takie oto pytanie do siebie samej.

po spotkaniu z dawno nie widzianą i słyszaną przyjaciółką z lat młodzieńczo dziecięcych.

Łatwo było policzyć ile się nie widziałyśmy, miałyśmy wtedy ja niemowlaka a ona roczniaka w wózkach.

Teraz przy okazji nasze dzieci się poznały łypiąc na siebie jak to nastolatki.

 

Jak różnie żyjemy.

Nie zważysz, nie zmierzysz kto lepiej zadecydował o swoim życiu.

Czy lepiej 1+2 czy 2+1?

Jeśli szczery uśmiech bywa częstszy na jednej trójce, to może to jest wskaźnik?

Różni jesteśmy i tyle...

-Polish your english woman

-I know, I know

 

All the best

WW

15:05, whywomen
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 30 kwietnia 2015

Jakie to dziwne, że tyle tu wejść.

W marcu głowiłam się nad Gunarem i Mariane

A teraz już prawie zapomniałam. Drugie życie pana Roosa czytało mi się błyskawicznie i tak jak przewidywałam. Nocami. Ale wiele ich nie było bo to naprawdę świetnie napisana książka.

 

Kolejna "Samotni" leży na stoliku nocnym od tygodnia i jestem na 20tejktórejś stronie. Przesilenie wiosenne, że po 2 stronach "odpadam", czy też inny powód nie wiem.

Chyba też głowa zajęta innymi sprawami. różnymi. Nic wielkiego. Tylko życie normalne. Pracować. Jak? Porządkować. Jak? Gotować. Jak? Wegetarianizm się szerzy w domu od kwartału. Jest świetnie. tylko pytanie czy wypadające włosy to wiosna czy błędy diety i soczi i spółka nie dają rady tak jak mięcho z dostarczaniem tego co należy? Doktór mówi, że all OK.

****

A piece of internal dialogue:

I have to confess what I did yesterday.
I screamed on/to my daughter in front of her friend!

she makes me so angry,...

but this is not accetable! I know.

How to punish me?!?!?!?!!!!! I am not good mother. Better that I have only one child.

so sad. Apologies... apologies who? doesn't matter.

- But, I see that you polished your english, a bit?

- I know, I know... should be polished better, but I am so ... doesn't matter.

 

All the best

WW

10:58, whywomen
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 marca 2015

Takie piękne słońce

takie rześkie powietrze

a tak jakoś ciężko mi

 

Że kilogramów przybywa? Eee chyba tylko dekagramów. łudzi się naiwnie jak zawsze

 

Jeszcze chwilę i zacznę biegać i ćwiczyć iii

Taka rada jak zaczynasz intensywnie ćwiczyć - to nie przerywaj!

bo inaczej dodatkowe gramy przejdą w dekagramy, a te dalej to już wiesz w co.

że o złośliwie trzeszczącej odzieży nie wspomnę.

 

Nesser wypożyczony z biblioteki i czeka, aż się odważę sięgnąć. Już dobrze wiem, że znów nie będę mogła spokojnie spać po nocach. ech żeby tylko takie zmartwienia człowiek miał.

 

All the best

WW

 

 

15:38, whywomen
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 lutego 2015

Noo bardzo lubię.

Skończyłam wczoraj "Całkiem inną Historię."

Spać nie mogłam i czytam o dziwnych porach.

Czy ktoś wie czy Marianne się przeprowadzi do Gunnara?

Jak można tak kończyć ponad 500 stronicową książkę?!

Klamka zapadła. Muszę sięgnąć po kolejną część.

 

- Woman..

- I know, I know

 

All the best

WW

16:09, whywomen
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 stycznia 2015

Lubię je. Czasem tu zaglądam. Sprawdzam jakie zrobi na mnie wrażenie to co ostatnio tu zostawiłam.

Staram się nie kasować. Tylko raczej uczyć na błędach.

To jest dla mnie. Tak to sobie wymyśliłam.

Te rozmowy wewnętrzne są każdemu potrzebne. A ja dodatkowo chcę je zobaczyć. tak czarno na białym.

 

Nadal nie dolazłam na ten cross fit - czy też zamiennik. Muszę bo w końcu mi spodnie trzasną i będzie wstyd.

W zeszłym roku zaczęłam czytać kryminały. Obecnie czytam. Lekką klasykę - w postaci wspaniałej Agathy Ch.

Rechoczę wspominając przeczytane książki G.Durrell'a.

Te Gianrico Carofiglio pamiętam, ale na szczęście nie rozpamiętuję.

Ze skandynawskiej literatury jak na razie tylko Nesser. Trochę się boję sięgnąć po kolejną. Tzn nawet zaczęłam kilka tygodni temu, ale zdaję się, że zbyt mroczny.

Chyba jednak nie lubię się bać i boję się dać wciągnąć aż tak bardzo.

 

-Woman...

- I know, I know.

 

All the best

WW

14:13, whywomen
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 grudnia 2014

Czas wrednych pytań ze strony klientów posiadających w podpisie

Merry Christmas etc

Nie wydaje mi się to ani miłe ani profesjonalne.

- A te wszystkie twoje literówki? To niby profesjonalne?

- I know, I know. Ale moje literówki są ludzkie, a jego czepialstwo - wredne.

 

ekhm. to taki fragment z rozmów wewnętrznych

Widziałam wczoraj w księgarni ciekawą książkę o schizofrenii. Bardzo mnie zainteresowała, ale bałam się ją kupić. Czy to coś znaczy? cóż strach.

trochę jest tego strachu.

a to, że ktoś z bliskich się dowie że coś piszę

a to, że ktoś straci nadzieję, że się zmienię (naiwności ludzka - jak ktoś bałagani przez 15 lat to nagle nie stanie się perfekcyjną P.D.- choć domyślam się, że musi być to bardzo przyjemne i chciałabym spróbować taką PPD pobyć przez dzień czy dwa. Może bym się zdecydowała na resztę życia).

dajmy spokój z tą wyliczanką nim stanie się bardziej przygnębiająca.

 

W razie czego - Merry Christmas

WW

- and what? Polished your english?

-I know, I know.

All the Best in New Year!

 

 

12:10, whywomen
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 listopada 2014

Really?

nawet nie wiem jakie mam ustawienia, może licznik pokazuje moje własne wejścia?

 

tak bardzo potrzebowałabym skończyć prezentację, którą miałam nadzieję mieć gotową na poniedziałek COB (coś w rodzaju : zamknięcie dnia roboczego). czyli 2 dni temu. ale szefowa powiedziała, że wcale nie muszę... więc no ten tego. jak się miałam zmusić???

ćwiczyć nie mogę tak jak chcę - mała lecz uciążliwa kontuzja. Hand made.

szukam innego niż grupa crossfitowa bodźca. Szukajcie, a znajdziecie.

 

decyzja rozmnożeniowa - nie podjęta - a jeśli już, to raczej na "nie".

Jestem matką ..no właśnie jaką? Taką jaką jestem. Bardzo się staram. Bardzo. W większości z radością i ogromną satysfakcją. ale tak beznadziejnie niedoskonałą.

że nobody is perfect? I know I know.

 

Nobody is perfect. I am nobody. then;-)

Muszę w końcu przeczytać sobie książkę prof. Mikołejko/i

ale generalnie zgadzam się znim, że nie każdy powinien mieć dzieci, nawet jeśli może i chce.

 

Zabawne, bo czuję zbliżające się wielkimi krokami przekwitanie etc

od kiedy jest się ryczącą... ee nie, nie chcę wiedzieć.

(Zastanawiające, te wszystkie czarownice w bajkach. One to były już po.)

Slides!!!!!!!!!!!

OK, OK...

- And polish your english woman.

- I know, I know.

 

All the best

WW

15:48, whywomen
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 września 2014

Oba letnie miesiące (nie oszukujmy się lato w PL mamy tylko w lipcu i sierpniu) przeleciały jak z bicza trzasnął. Upłynęły pod znakiem tęsknoty za dzieckiem, wtedy gdy od dziecka się powinno odpocząć. Cóż począć.

Ale też pod znakiem pracy remote i stresem czy aby na pewno wszystko ogarniam i czy odpowiednio dzielę siebie na prv/business. Na koniec dziecko jednak zadowolone tylko Rodzice, u których gościłam zmartwieni, że tak bardzo nerwowa się zrobiłam. Cóż począć?

 

Apropos począć. Mam 41,5 i od 10 lat zadaję sobie pytanie czy na jedynaczce poprzestać?

Dopracowałam się odpowiedzi na wiele pytań około tego zagadnienia, ale nie na to konkretne..

może gdyby ten zegar nie tykał tak upiornie głośno... z tego wszystkiego widzę siebie jako staruszkę. Staruszeczkę. Jeszcze moment i będę siwiuteńka całkowicie, nie tylko na skroniach.

 

Wyrobiłam w sobie lata temu mechanizm obronny - cokolwiek nie postanowię, - nie żałować decyzji. Ale jednak się boję. Czas działa na niekorzyść. A jak jest za późno? A jeśli nie jest za późno?

 

Koniec wakacji i początek sezonu Cross fit'owego. Nie ćwiczyłam 2 m-ce. I dziś stękam na każdym stopniu po wczorajszych pierwszych zajęciach. A już dumałam, czy może jednak wybrać coś dla seniorów nie czekając, aż ktoś mi to zasugeruje?

 

- Polish your english woman

- I know, I know.

 

All the best

WW

 

14:48, whywomen
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10